środa, 4 kwietnia 2012

PELERYNA

Nawet nie wiem, czy już ją prezentowałam na blogu czy nie. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam ją w NY bardzo mi sie podobała choć cena niestety mniej. Później przypadkiem natrafiłam na wyprzedaż i stałam sie jej posiadaczką. Jakoś dziwnie kojarzy mi sie z ministrantem...:) chyba dlatego, że najczęściej nosze ją do kościoła.



SPODNIE: CAMAIEU
PELERYNA: NY
LONG, KOPERTÓWKA, BUTY: SH
SZAL:SKLEPIK

6 komentarzy :

  1. Kochana..... Tobie się podoba mój płaszczyk, a mnie Twoja pelerynka :D:D:D Jest świetna!!! :) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń