niedziela, 1 kwietnia 2012

MOJA PRAWDA O LITACH

PODOBAJĄ MI SIĘ NAD ŻYCIE !!!!!!!!!!!!!!!!
Niestety nie potrafię w nich chodzić:((
Kiedy zobaczyłam je po raz pierwszy od razu zaiskrzyło. Niestety różnie to było z ich zakupem. Najpierw marzyłam o czarnych które rozeszły się jak świeże bułeczki. Kiedy bliżej wiosny pojawiły się różne ich kolory moja miłośc do turkusowych była przeolbrzymia. Niestety mój portfel świecił wówczas pustkami i zakup powiedzmy sobie nie najtańszych butów był wykluczony. Kiedy już mogłam sobie na to pozwolić okazało się, że nie ma mojego rozmiaru w tym kolorze. Na pocieszenie kupiłam inne buty ale chęc posiadania tamtych mnie nie opuściła. Pewnego razu zajrzałam na stronę DEEZEE i ...SĄ!!!!! Zamówiłam , to była sobota a we wtorek miałam juz je w domu. CUDNE!!!!!!
Kiedy je założyłam śmiałam sie sama z siebie bo dopiero wówczas przekonałam sie , że są NA PRAWDĘ wysokie, bardzo wysokie.
Premiera moich litów przypadła na zjazd na uczelni. Najpierw trzeba było wymyślić obuwie zastępcze na czas podróży bo kierowanie autem w takich korkach i na takiej platformie....cóż!!!
Później nastąpiła droga z parkingu na uczelnię....MASAKRA!!!!!!!Wyobrażcie sobie parking wyłożony ażurową kostką betonową a później fragment chodnika a raczej wspomnienie po nim....
Na uczelni buty zrobiły furorę. Oczywiscie były tez głosy przeciwników ale to jest raczej oczywiste i każde zdanie sie liczy. Cały dzień na uczelni buty spisywały sie na medal. Oczywiście trzymałam sie poręczy schodząc po schodach i cały czas idąc myślałam jak stawiam nogę.......
No i droga powrotna do auta.....Ponowna masakra!!!!Zresztą powiem tak: moim zdaniem buty te absolutnie nie nadają się do codziennego użytku. Poruszanie sie w nich po naszych chodnikach lub co gorsza ryneczkach które nie rzadko pokryte są kocimi łbami jest raczej wykluczone. Wysoki nieziemsko obcas a do tego gruba platforma nie dająca wcale możliwości ułożenia buta do podłoża grozi skręceniem kostki.
To jest tylko moje zdanie i zapewne przekonam się, że są również osoby które twierdza inaczej!
Wiem jedno: wszystkie te niewygody przyćmiła mi estetyka tych butów. Są piękne i choćbym miała je wkładać jedynie na spacer po centrach handlowych do których mój mąż podwozi mnie pod samo wejście ( tak jak np. dziś) to z pewnością nie są to ostatnie lity w mojej garderobie.
Próżność????



BUTY:DEEZEE
TORBA:H&M
KOSZULKA:SH
SWETEREK:MIEJSKI SKLEPIK
SPODNIE:CAMAIEU
BRANSOLETY:?
KOLCZYKI:PREZENT

8 komentarzy :

  1. och mnie też kuszą i kuszą te buciki, ale niestety zdrowy rozsądek bierz górę, bo latać w nich za wózkiem po wiejskich wertepach- no cóz chyba się do tego nie nadają.
    Choć nadal mam ochotę je kupić i na nie po prostu patrzeć:)
    Ale zawsze mogę zajrzeć do Ciebie i sobie je pooglądać, bo piękne to one są
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście lity dostępne na naszym rynku są mega niewygodne i wysokie i ja tez mam problem z chodzeniem przez dłuższy czas w tych butach. Ale te od Jeffrey Campbella są o niebo wygodniejsze. :) platforma jest wyższa i nie czuć tak tej różnicy między nią a obcasem. warto więc zainwestować bo wygoda jest najważniejsza ;)

    buzi buzi

    OdpowiedzUsuń
  3. ach, są piękne. też od dłuższego czasu mam je w planach, ale jednak postawiłabym na czarne, chociaż te kolorowe naprawdę kuszą! boje się właśnie bardzo tej ich wysokości...ale przy moich 158cm wzrostu by się przydały ;) zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Butki są super i wybrałaś świetny kolor na wiosnę będą idealne :) a z chodzeniem na pewno nabierzesz wprawy z czasem :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Buty faktycznie rewelka. I jednakie kolorem z bluzeczką i te spodnie w takim kolorze do tego. No wyglądasz zjawiskowo kobieto :)
    A i rozumiem Cię co przeszłaś i dlatego nigdy nie zapałałam do nich miłością, ale u kogoś popatrzeć lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana! Buty są suuper! Mam takie pomarańczowe i śmigam w nich wszędzie, jeżdżę w nich autem itp. Uważam że są wygodne, choć rzeczywiście trzeba uważać! Ćwiczenie czynni mistrzem, więc powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń